2015-09-29

Solid Logistics w Rzeczpospolitej

W najnowszym dodatku dziennika Rzeczpospolita - Logistyka, Transport, Spedycja o rozwoju spedycji kolejowej z Chin i potencjalnej konkurencji dla spedycji morskiej wypowiadał się Dyrektor  Działu Morskiego Solid Logistics, Arkadiusz Torbicki.

" Przewozy kolejowe z i do Chin oferuje kilku przewoźników, panuje duża konkurencja. – Nie wszystkie połączenia cechuje regularność, przewoźnicy obsługują różne terminale – zapewnia dyrektor Działu Morskiego Solid Logistics Arkadiusz Torbicki. Dodaje, że pociąg jest droższy od przesyłki morskiej. Przewóz kontenera z Szanghaju do Warszawy kosztuje ok. 7 tys. dol., natomiast przesyłka morska jest 7 razy tańsza.

Jednak kolej potrzebuje 14 dni na dostarczenie pojemnika, gdy armator 32–36 dni. – Z szybszych połączeń kolejowych korzystają firmy nadające towary w promocji lub brakujące na linii montażu komponenty. Raczej nie dotyczy to regularnych dostaw – zauważa Torbicki.

Trochę szybciej 
i trochę drożej

Szybko rosną przewozy drobnicy. Palety nadawane przez różne podmioty konsolidowane są w jednym kontenerze. – To rozwiązanie jest wręcz skrojone na miarę różnych akcji promocyjnych. Jest także przystępne cenowo, przewóz palety kosztuje kilkaset dolarów.

Trzeba też pamiętać, że połączenia są subsydiowane przez rząd chiński, który postanowił stworzyć alternatywę dla przewozów morskich – przypomina przedstawiciel Solid Logistics.

Torbicki zauważa również, że brakuje ładunków powrotnych. Przewoźnicy dopiero starają się wypromować kolej na wysyłki do Chin i pojawiają się pierwsze jaskółki zmian, nie są to jednak regularni klienci.

Odbiorcy towarów wysyłanych do Chin, takich jak odpady do recyklingu, nie są w stanie zapłacić stawki kolejowej. Produkty spożywcze wymagają temperatury kontrolowanej, czego nie da się zapewnić w pociągu. Natomiast towary drogie albo luksusowe przesyłane są samolotami.

Nie wszyscy klienci ufają przewozom lądowym z Chin do Europy, choć są punktualne i bezpieczne, jak zapewnia dyrektor Solid Logistics. Dzięki szeregu zabezpieczeń kradzieże nie mają miejsca. – Zdarzało się, że podczas przeformowania pociągu gubił się wagon z kontenerem, a jego odszukanie trwało tydzień lub miesiąc. Jednak od jakiegoś czasu kontenery z Chin wysyłane są wyłącznie pociągami blokowymi i problem zagubionych wagonów zniknął – stwierdza Torbicki.

Nadmienia, że należy także pochwalić dobrą współpracę z białoruskimi celnikami. – Widać, że te połączenia są pod nadzorem najwyższych władz – dodaje."

 

pełen tekst:

http://archiwum.rp.pl/artykul/1287285-Jedwabne-szlaki-z-zelaza-i-stali.html#loginMain